NFZ w Lublinie

site
Klub Szczęśliwego Maluszka

Ja mam podobny problem, dobierano mi soczewki w lublinie dr. Ćwikliński jak dobrze pamiętam. Nie mogłem nosić w ogóle twardych więc muszę pod twardymi nosić miękkie cyt. "moje oko nie toleruje twardej soczewki". Nie wiem czy to możliwe czy to po prostu wybieg żeby nie wymieniać tej co została przypisana. Naprawdę noszenie dwóch soczewek na jednym oku to średnia przyjemność i dużo zachodu z zakładaniem i zdejmowaniem no i oczywiście koszty. Nie bardzo wiem co z tym zrobić bo dr. już werdykt wydał a ja refundacje z nfz pobrałem więc chyba następna próba dobrania właściwych dopiero za dwa lata eh. Nie wiem kto jeszcze w lublinie zajmuje się tym schorzeniem żeby zweryfikować czy soczewki są dobrze dobrane.

biopsję miałem w zeszłym tygodniu, nic strasznego wiecej strachu bo bolu to nic. Bardziej ucierpiałem od zastrzyku przeciwbólowego niz samej biopsji. Leżałem 5 dni bo zaczał mnie bolec bark bezposrednio po biopsji wiec zostałem na obseracje. Leżałem na zakaźnym w Lublinie i jak zobaczyłem ten oddział to nie uwierzyłem ze to NFZ i ze pewnie dostane rachunek za hospitalizacje. Wszystko nowoczesne : sprzęt, łóżka, łazienki. pielęgniarki miłe, obsługa jak w hotelu, co kilkadziesiat minut wchodziła pielęgniarka z pytaniem czy czegoś nie potrzebuję... jednoosobowe sale z własna łazienką z prysznicem, tv, balkonem, zmywarka do naczyń, byłem w szoku. W sumie to nie mogę doczekać się szybkiego powrotu na rozpoczęcie leczenia :)

każdy ma być choiny i pomagać innym bo spotkała go krzywda , w Lublinie mieszka wiecej osób którym dzieje się krzywda , bezdomni itp. im jakos nikt nie pomaga a maja gorzej bo pan Adam mysle ze ma gdzie mieszkać ... to że nie może grać w piłke nie oznacza jakiejs wielkiej krzywdy bo akurat tak się składa że jak miałem kontuzje wiązadeł krzyżowych może nie taka jak Piekutowski ale ... czy ktoś mi pomógł aha NFZ , chojnym rabatem na stabilizator 12% rabatu czy ktoś pomógł Pawłowi gdy miał problemy ? oczywiscie że nie ! Czy ktoś pomaga Motorowi w czasach gdy jest dług i ogólnie wieje bieda ? proste że nie i każdy się do Nas odwraca plecami , a Piekutowski nie jest zwiazany niczym z naszym klubem , niech wspomaga go Wisła ... Każdy ma Nas za bandytów i chuliganów , mamy komu pomagać MOTOROWI !

nie,wyraźnie pisze -55 mm .....

[ Dodano: 2008-01-16, 08:47 ]
Próbowłam znaleźc na forum namiary na lekarzy w Lublinie ale nie mogę albo źle szukam czy co? może wy juz je macie? i mam drugie pytanie: lekarz w szpitalu nie chce mi wydac zdjęc rezonansu córki,twierdzi ze to własność szpitala.dzwoniłam do poznanskiego NFZ powiedzieli ze to to tylko ich dobra wola...a przeciez sa one potrzebne do kosultacji, jakwy sobie z tym radziecie? Pozdrowionka .Gosia

Z innej beczki.
2-3 razy do roku jeżdżę do Lublina by ,,serwisować" samochód. Dymam prawie 180 Km bo mi się to opłaca. Finansowo i jakościowo. Dymam bo muszę. W ciągu tego samego roku jeżdżę wielokrotnie na Mazury. Jeżdżę bo lubię. I mógłbym tam ,,serwisować" samochód. Zostawić i popłynąć na tydzień. Ale jest drożej niż w Lublinie więc jakości nie sprawdzę.
2 tygodnie temu byłem zmuszony poszukać w Mikołajkach stomatologa. Pani (lekarz) w ośrodku NFZ powiedziała, że nie przyjmie dziecka z bólem. Trzeba było prywatnie.
130 PLN + coś tam + apteka. Wyszło blisko 200PLN. W Otwocku na głównej ulicy za ,,mleczaka" opłata wynosi 30 PLN. I proszę nie piszcie, że Pan Stomatolog musi przez 3 miesiące zarobić na cały rok.

Magda,
ja nie bede do Lublina jezdzic, bo... nie.

Poza tym jakos nie wydaje mi sie zeby wielkosc miasta byla wprost proporcjonalna do kompetencji lekarzy. Wszedzie sa i lepsi, i gorsi. Ja sie na moim pierwszym lekarzu ginekologu rozczarowalam, ale trudno. Bede szukac dalej.
Z tego co wyczuwam na tym forum jest troche babeczek, ktorym jeden sie nie spodobal i juz - Lublin, Lublin Lublin.

Kolezanko Aka - a ten pan doktor od nadzerek to prywatnie czy na nfz przyjmuje?

Witam ja jestem z Lublina 8)
rezonans jest w 100% refundowany przez NFZ tylko niestety czas oczekiwania to około 2 miesięcy (zależy od szpitala) wiem że robią w szpitalu na ul.Jaczewskiego, w szpitalu MSWiA i chyba też w wojskowym na Al.Racławickich w Lublinie z tego co pamiętam to najszybciej jest chyba w MSWiA (ja tam robiłem) jak będziesz miała jakieś pytania odnośnie opieki lekarskiej w LBN to słóże radą oczywiście w miarę wiedzy posiadanej :D

Pozdro!

NFZ musi odda? lubelskiemu szpitalowi 5 mln z?otych
  S?d Okr?gowy w Lublinie zdecydowa?, ?e Narodowy Fundusz Zdrowia musi zap?aci? Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu za badania ponadkontraktowe wykonane w 1999 roku.

Pełną wersję wiadomości możesz znaleść pod jej oryginalnym linkiem:

Kod: http://wiadomosci.onet.pl/1936026,11,1,1,,item.html


  Czy to wina miasta, że NFZ tak płaci jak nie płaci?
Pozwolę sobie przypomnieć histo(e)rie gammakamery:
1) Rzeszów: zabrać Przemyślowi sprzęt, bo tam stoi i niszczeje
2) Przemyśl: gammakamera jest wykorzystywana w tak nikłym stopniu, bo tylko tyle pieniędzy przyznał NFZ Rzeszów
3) Rzeszów: kierowaliśmy pacjentów do Lublina i Krakowa, bo nie wiedzieliśmy, że w Przemyślu jest tej klasy sprzęt.

Bez komentarza.

W roku 2004 Warszawa przyznała 6 mln zł na dwa oddziały kardio. Przemyśl i Rzeszów miały dostać po 50 %. Całą sumę zatrzymał Rzeszów.

W woj. podkarpackim istnieją dwa oddziały hemiodynamiki: w Przemyslu i Rzeszowie. Zazwyczaj podkarpacki NFZ dzieli budżet w stosunku 6:4 (i to w najlepszym przypadku) dla Rzeszowa.

Cytat:
Napisał lenka13 A bo nie zgadza im się podstawa z czterech miesięcy i dlatego do średniej z tych miesięcy policzyli po 1 groszu a nie wysokość mojej pensji i stąd wyszło tylko 60%. I dopóki zakład pracy nie wyjaśni to oni nic z tym nie zrobią, a oni już wyjaśnili raz. ZUSowi oczywiście nie spodobało się to zamiast poinformować szybko zakład pracy to dopiero po miesiącu wysłali kolejne pismo a mi z opóźnieniem zaczęli płacić tylko to co im wyszło. Już nie ma siły się tym nawet denerwować bo już dużo nerwów mnie to kosztowało. ta biurokracja, nie lubie jak chyba kazdy urzedow... i nic tam jasne nie jest, to co wydaje sie oczywiste dla czlowieka, dla urzedu nie jest...
Cytat:
Napisał lenka13 Ja jestem z Lublina. I miałam miłą niespodziankę, bo zadzwoniłam w pierwsze miejsce (miałam ich 4 na nfz) i od razu zaklepałam termin już na 24 lipca. To wydaje mi się to bardzo szybko, bo właśnie pamiętam co się u Was z tym działo. No to bardzo szybko, dziwne az :) Ale wazne ze udalo sie zaklepac neurologa - hm, a to dzieciecy jest i tak szybko??

Aniu i Piotrze,

świadom, że nie jest to zbyt grzeczne, mam nadzieję, że ze względu na dobre intencje i chęć odpowiedzi na część przynajmniej Waszych pytań, wybaczycie mi (Wy i Pan Doktor), że znów wtrącam się z odpowiedzią przed Pana Doktora; Panie doktorze, proszę mnie poprawić, jeśli popełniam gdzieś błędy merytoryczne, mam również nadzieję, że choć trochę Pana odciążę:
Diagnozę dotyczącą powiek i rączki pozostawiam Panu Doktorowi, to co jest już zdiagnozowane to mk nóżki, pośladków i sromu - wg mojej oceny zdjęć to jest mk, więc wydaje się, że tutaj sprawa jest jasna.
I trzeba zauważyć: mieliście dużo szczęscia, że w 5. tygodniu życia wiecie już (od lekarzy, nie z forum), że to mk, to naprawdę niezbyt często się zdarza... :(
Obserwacja w przypadku MK nie jest raczej wystarczająca. Z góry bowiem wiadomo, jak zmiana będzie się zachowywała przez kolejne lata - będzie rosła wraz z Gosią (ale nie będzie się "rozprzestrzeniała"), z biegiem lat (podkreślam: wielu lat!) możliwe są drobne grudkowate przerosty i uwypuklenie całości zmiany, zmieniać się będzie z czasem również kolor. MK - jako część układu krwionośnego - będzie reagować na zmiany temperatury, ciśnienia, zmiany nastrojów dziecka itp. Ale generalnie - niewiele się zmieni, bo... nadal BĘDZIE.
Trzeba więc - podjąć walkę z defektem kosmetycznym. Z pomocą lasera barwnikowego pulsacyjnego (FLPD: FlashLampPulsedDye Laser, o dł. fali 595nm), sukcesywne usuwanie zmiany będzie przynosiło coraz lepsze efekty. Więcej na ten temat znajdziecie w Poradniku dostępnym na www.malformacja.pl. Możecie też zobaczyć efekty, np. w moim albumie, gdzie sa fotki naszego Maćka. Gdzie leczyć? 1) dr Szpringer w Lublinie wkrótce ma otworzyć nowy gabinet z mozliwoscia przeprowadzania zabiegów w znieczuleniu, które - w Waszym przypadku, ze względu na rozległość zmiany - wydaje się konieczne. 2) Podjąć leczenie poza granicami kraju w a) Berlinie lub b) Liverpoolu, uprzednio ubiegając się o refundację kosztów leczenia w NFZ. Kontakty na rodziców, którzy mają doświadczenia we wszystkich ośrodkach z pewnością sie znajdą ;) Decyzję o ew. podjęciu leczenia należałoby podjąć już - procedury są dość długie i od decyzji do pierwszego zabiegu zwykle mija kilka miesięcy...

O współwystępowaniu zmian w organach wewnętrznych, które mogą być przyczyną powikłań: Jesteście w mojej ocenie "poza zasięgiem" zespołu Sturge-Webera, o którym więcej w poradniku. Ale... Ale anomalie naczyniowe kończyn wiążą się z możliwością wystąpienia zespołu Klippel-Trenaunay'a, o którym więcej tutaj: http://www.naczyniaki.pl/viewtopic.php?t=37, skontaktujcie się może z Milla29, która wie na ten temat więcej niż ja. To odpowiedź na pytania dotyczące funkcjonowania kończyn, chodzenia i rozwoju nóżek.

Ból i badania - tutaj nie śmiem wyprzedzać p. Doktora. Przepływy?

W razie potrzeby lub pytań - jestem do usług.


All right reserved.
© Klub Szczęśliwego Maluszka & Zdrowie