Placki ziemniaczane z sosem mięsnym

site
Klub Szczęśliwego Maluszka

Z perspektywy:

Udało się.

Szwedzki bufet się sprawdził. A na nim większy nacisk na potrawy rybne i bezmięsne. I podział potraw na grupy "tematyczne".

Potrawy ciepłe zostały załatwione w ten sposób:

I posiłek
Zupa:
M: Rosół
BM: Krem brokułowy z groszkiem.
Komentarz: krem brokułowy cieszył się dużym wzięciem u wszystkich gości. Mięsnym nie przeszkadzał brak mięsa...

2 danie:
M: De volaie (czy jak się to pisze)
BM: Lin w śmietanie
+ ziemniaki + surówka

deser: szarlotka z lodami lub lody (do wyboru)

II posiłek:
M: placek (ziemniaczany) po zbójnicku
BM: placek (ziemniaczany) z sosem śmietanowo-pieczarkowym
W praktyce okazało się, że kuchnia się pomyliła i wszyscy goście dostali wersję bezmięsną. I byli zachwyceni

III posiłek:
M: pieczone udka kurczaka lub schab pieczony
BM: smazona panga
+ ziemniaki pieczone w przyprawach + surówki

IV posiłek:
barszcz bezmięsny z uszkami z kapustą i grzybami

Goście mieli winietki, na których były umieszczone literki "M" (mięso), "K"(kurczak), "R"(ryba). Kuchnia dostała plan rozmieszczenia gości. Potrawy ciepłe podawane były na półmiskach.

Własnoręcznie zrobione (a właściwie z Lubą Mą):

- Makaron z sosem śmietanowo- ziołowym z kurczakiem (dobry też z szynką)
- Makaron w sosie curry (też z kurczakiem)
- Schabowe zapiekane z serem (i ewentualnie szynką)
- Makaron z serem na pikantnie (zasmażany z cebulą i pikantnie doprawiony)
- Kurczak Generała Tso (Chrupiacy kurczak w sosie słodko - kwaśnym prosto z woka)
- Placki ziemniaczane z sosem pomidorowym z kiełbasą, kukurydzą i cebulą, dobrze doprawionym ziołami
- Tosty z plastrami kotletów mielonych (fąfastyszne śniadanie)
- Schab duszony w różnych sosach (pieczeniowy, warzywny...)
- Tortille zapiekane z serem, faszerowane kurczakiem, serem, czasem zamiast zapiekane, to z warzywami

Oprócz tych głównie obiadowych dań, pochłaniam olbrzymie ilości twarogu (obowiązkowo ze szczypiorkiem), tuńczyka (super z pomidorem), świeżo pieczonych (można kupić takie do upieczenia) bułek z dodatkiem mięsnym, wpieprzam salami tonami i w ogólę lubie jeść dużo i smacznie, a muszę troche dietetycznie myśleć, bo jestem na diecie na masę od jakichś 2 lat z krótkimi przerwami na intensywne odchudzanie ; p


w rzyciu nie zjadlbym surowej ryby, Po pierwsze to sa najlepsze kawalki ryby(bez osci bez skory czyste mieso).
Po drugie przewaznie to tunczyk albo losos, czyli miesne i smaczne rodzaje ryb.
Po trzecie nie zalatuje ryba.
Po czwarte macza sie to w sosie sojowym z wasabi w czasie spozywania wiec jest doprawione.
Po piate ja tez myslalem ze nigdy nie zjem kraba, slimakow, surowej ryby, krewetek, kalmarow, osmiornic, surowego jaja, ani plackow ziemniaczanych na slodko, ale sie mylilem, prawda jest taka ze jak jest to zrobione przez wytrawnego kucharza to zjesz wszystko i bedzie ci smakowalo.

to tylko kawaleczek pierdolonego ziemniaka ale jak smakuje :) najlepszy jest placek po wegiersku z jakims ostrym miesnym sosem :) mniam

[ Dodano: 11-10-2005, 16:41 ]

ja jem placki ziemniaczane ze smietaną i cukierem, pychota, a jak jestem w jakiej knajpie czy czymś z jedzeniem i zamawiam jakieś pierogi, to też proszę o śmietanę, tylko dlaczego tak dziwnie na mnie zawsze patrzą? Pierogi ruskie z cebulką i smietaną są pyszne :2: babcia mnie tak nauczyła, bo ona była z Ukrainy :) moja babcia rowniez robi pierogi ze siemietana zajebiste sa az normalnmie zglodnialem przez ten temat.

Ja też tak ostanio miałam ochotę na coś smażonego i zrobiłam omlet z kurczakiem, cebulą, serem i kechupem, dobre i ok, ale zgaga przez pół nocy, mocno mnie paliło :fire2:

Takich klusek jeszcze nie robiłam, ale często jem kopytka (jakby ktoś nie wiedział co to: Kopytka - Wybrane przepisy kulinarne Przepisy kulinarne Gazeta.pl ) Jem je z sosem grzybowym albo mięsnym, albo na słodko: masło i cukier, a na początku ciąży miałam obsesję na punkcie wszystkiego z pieczarami i często robiłam placki ziemniaczane z pieczarkami. No i jadłam surowy kalafior...


  No to już po pracy i w zasadzie przyszłam menu wypisać!;)
2 ciemne kromki z serkiem i miodem
jabłko
placki ziemniaczane ,,smażone' na teflonie(rewelacja!!! Pycha i w ogóle polecam!!:mdr:) z sosem mięsnym, surówka z pekińskiej
jogurt z ziarnami (300g), jabłko
sok pomarańczowy
Różnicę widzę, oczywiście, a jak się człowiek napatrzy na siebie tyle czasu to dostrzega nowe mankamenty :p:mdr: Teraz zostały mi jeszcze trzy kilosy do Nowego Roku, a w zasadzie do świąt, bo przy świętach to raczej zwyżek się można spodziewać, a nie spadków i to jeszcze przy moich zdolnościach kulinarnych!:mdr::mdr:
Evcia88 witaj i polecam założenie wątku, żeby można było Cię odwiedzać i wspierać, a już teraz trzymam kciuki za spadki!;)

Dot.: z czym jecie placki ziemnaczane??
  placki ziemniaczane z sosem grzybowym i sosem gulaszowym

smazymy 2 placki na patelni polewany jednego sosem miesnym przykrywamy dugim polewamy sosem grzybowym, posypujemy mloda cebulka,szczypiorkiem keczupem.do tego ogorek, pomidor -co kto lubi

pychaaaaaaaaaaa:)

placki ziemniaczane i do tego gulasz mięsny z sosem grzybowym z parwdziwków

wesele październikowe:

hit:
placek ziemniaczany z sosem pieczarkowo-śmietanowym
(miał być tylko dla bezmięsnych, bo dla gości mięsnych miał być placek po zbójnicku, ale... wyszlo jak wyszło, natomiast goście byli zachwyceni)
krem brokułowy z groszkiem (wersja bezmięsna, ale goście mięsni też pochłaniali chętnie)
śledzie i deski serowe (zniknęły całe)
sękacz i szarlotka

kit:
barszcz z uszkami z kapustą i grzybami
(po pierwsze był niesmaczny, po drugie nie powinniśmy dać się przekonać, że gościom "mięsnym" nie będzie to przeszkadzać. Jednak ludzie są przyzwyczajeni do określonych smaków i nie zawsze się to sprawdza. Teraz bym się upierała przy krokietach i to w podziale na mięsne i grzybowe, bez kapusty)
kiełbasa na stole wiejskim (niesmaczna)
pstrąg faszerowany w galarecie (jednak ludzie nie wiedzieli jak sie za to zabrać)
ciasto typu sernik na zimno z galaretą...

absolutnie sprawdził się u nas szwedzki bufet dla zimnych dań, podzielony potrawami (mięso czerowne/drób/ryba/sałatki/ciasta i owoce)
(było dużo gości wegetariańskich, w tym par mieszanych mięsno-bezmięsnych)
a w ten sposób przed żadnym wegetarianinem nie stał świezy tatar
ale fakt, że ustawiony był tak, że wszyscy goście mieli do niego blisko

aaa... uwaga przy rybach, nie przyszło nam do głowy zapytać, czy lin w śmietanie to będzie filet... i nie był... ja sobie poradziłam, ale część gości nienawykłych do ości (w tym dzieciaki) miała problemy...
Także jeśli takie ryby, to tylko filety...

I jeszcze z moich (obserwacyjnych) doświadczeń: nie wymyślać niestworzonych potraw, do których kuchnia nie wie jak się zabrać. Żywienie zbiorowe rządzi się troszkę innymi prawami niż restauracja - i nawet jeśli robimy wesele w restauracji - to danie które musi być robione indywidualne i podane do spożycia bezpośrednio po usmażeniu - zostanie zrobione na 80 osób... to na stół może trafić w formie niekoniecznie zjadliwej (za to mocno rozklapcianej)

Nie za dużo udziwnień. Nie wiem czemu, ale flaki (których niby nikt nie lubi) na weselach idą jak woda...


All right reserved.
© Klub Szczęśliwego Maluszka & Zdrowie