Płonące Wały

site
Klub Szczęśliwego Maluszka

" />Do wszystkich zainteresowanych!

Klub motocyklowy Płonące Wały

Informuje wszystkich swoich sympatyków, że tegoroczne

11-te PŁONĄCE PARTY

odbędzie się: 6,7,8 sierpnia tego roku.

Pragniemy poinformować wszystkich, iż kierując się przyzwyczajeniami, młodzieńczymi zapałami oraz niezłomnością przekonań rozpoczęliśmy prace nad kolejną edycją Płonących hulanek....Zapewniamy, iż tak jak w latach ubiegłych, (z czego jesteśmy bardzo dumni) tak i w tym jubileuszowym roku na zlocie nie będzie:

-ciepłej wody

-prądu

-cukrowej waty

-parkingu strzeżonego

-uczucia pragnienia

-hotelu

-czystych skarpet

-domków letniskowych

-ciszy

-chwili nudy

- miejskiej zabudowy...

dołożymy jednak wszelkich starań, aby nie zabrakło:

-błota

-makumby i jego konkurencji

-JAWY TEAM

-deszczu (?)

-doskonałej muzyki

-oldschoolowej zabawy

-brzydkich zapachów

-zaskakujących nagród

-odmienności i niepowtarzalności

Więcej info na razie nie będzie, bo nic nie potrafimy przewidzieć...Jak znajdziemy kogoś, kto zgodzi się na odbieranie telefonów w sprawie zlotu to podamy jego NUMER

" />Odswiezam

No podzialalem troche i trase przelozylem na poniedzialek Kosztowalo mnie to troche wysilku dzisiejszego dnia ale dalem rade

Wiec jutro popoludniu smigam z Wami na Płonące Wały

Robgie jak mniej wiecej szacujesz czas dojazdu do Bdg? Bylaby mozliwosc abys np dal mi sygnal na koma jak np bedziesz w Inowroclawiu abym sie usadowil na Olenie na wlocie do Bydgoszczy od Inowroclawia?

PS I jeszcze jedno najwazniejsze pytanie Co preferujecie? Becherowke przywieziona ze Slowacji czy polska tradycyjna wódeczke?
Bo nie wiem co zabrac

" />Co do Hill Climbing to zawody rzeczywiście są rozgrywane w różnych miejscach na świecie, chociaż chyba Amerykanie brylują w organizacji tych imprez. Jako żart około tematu dodam, że na corocznym zlocie organizowanym przez Płonące Wały, a jestem na nim regularnie od kilku lat, jedną z konkurencji jest Wielki Podjazd. Skarpa powstała chyba po jakichś wyrobiskach służy za trase podjazdu. Tylko kilku twardzieli na crossach daje rade podjechać, ale najlepsze jest to, że próbują nawet trajkami, jawami, ruskimi zaprzęgami, itp. Ubaw pod pachy. No ale to oczywiście nie jest Hill Climbing


http://www.plonacewaly.com/content/blogsection/2/46/
daleko nie masz


12. Klub PŁONĄCE WAŁY FG KRAJENKA – zdał swoje barwy klubowe i został wykluczony z Kongresu Polskich Klubów Motocyklowych

" />Dnia 31 maja (sobota) około godziny 14.00 w Krajence odbędzie się oficjalne otwarcie byłej kolejowej wieży ciśnień.

Po ponad dwóch latach wysiłków,starań i ciężkiej pracy członków i przyjaciół stowarzyszenia motocyklowego "Płonące Wały" nadszedł czas na zaprezentowanie szerszej publiczności naszych dokonań.
Zaopiekowaliśmy się tą budowlą aby ocalić ją od całkowitego zniszczenia,myślę że całkiem nieźle nam się to udało - "powstało" fajne miejsce utrzymane w niepowtarzalnym motocyklowym klimacie.
Wychodząc na przeciw ogólnemu zainteresowaniu naszymi działaniami na "wieży" biorąc pod uwagę że cel naszych starań już blisko postanowiliśmy zorganizować imprezę plenerową.

Obecnością swą zaszczycą nas przedstawiciele władz Miasta i Gminy Krajenka,władz PKP oraz Straży Pożarnej i Policji, impreza będzie miała charakter rodzinnego pikniku motocyklowego. W programie liczne konkurencje, pokazy jazdy zręcznościowej motocyklem, przejażdżki motocyklowe dla chętnych, wystawa motocykli dawnych i współczesnych... no i prezentacja naszych dokonań.
Nad bezpieczeństwem widzów jak i uczestników czuwać będą członkowie stowarzyszenia przy pomocy krajeńskiej Policji.

Jeśli ktoś z szanownych forumowiczów ma pomysł, chęć, warunki na zorganizowanie ciekawej konkurencji lub wystawy o tematyce kolejowej (np. wystawa fotografii lub wyścigi drezyną ) przy okazji naszej imprezy to serdecznie zapraszamy do współpracy! Kontakt raczej telefoniczny - 0604 056 812 - Piotrek.

WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH SERDECZNE ZAPRASZAMY!!!

" />Znam tego wkręta. Ruska kupiłem w trzech białych plastikowych pojemnikach- takich jak w sklepie mięsnym i własnymi ręcami czyściłem, polerowałem, nabijałem łożyska ( uszkodzony parapet, poszczerbione schody na klatce ). Z iluś kg złomu powstał motong, którym objechałem Mazury i który obrzygał olejem moją przyszłą byłą małżonkę...
Było słuchać motocykla.

Z uwagą śledzę wątek
Jak coś pomóc wal- Kabaty, Wawa. Ciekawe, w jakich rewirach działa "płonący dzejkob", ale sądząc po kwasie z aku- całkiem niedaleko

Szybki i ekonomiczny samolot będzie we Wrocławiu jeszcze w tym roku. To pierwsza taka maszyna w polskiej policji. Będzie używany m.in. do monitorowania tam i wałów podczas powodzi, ale także obserwowania płonących lasów w czasie dużych pożarów i w akcjach pościgowych.

Dolnośląska policja wykorzystuje teraz dwa śmigłowce Mi-2. Podczas godziny lotu spalają około 200 l paliwa.


Andrew :
Pożar "cywilny" chyba jednak to inna kategoria pożaru niż pożar wywołany przez nalot.
Pożar "cywilny" rozpocznie się od jednego miejsca a jego rozprzestrzenianie się będzie zależne od tego czy wcześniejsze zabezpieczenia będą skutecznie uniemożliwiały rozprzestrzenienia się ognia na inne obiekty . Przy nalocie ta logika zabezpieczeń ma miesze szanse na to że obroni obiekty przed wymknięciem się pożaru spod kontroli.
Nie wiadomo ile będzie ognisk zapalnych ( ile trafionych celów zapłonie) ale też nie wiadomo jakie straty w czasie ataku poniesie infrasruktura ( stacje pomp , elektrownie , linie przesyłowe ) , jakie będą straty w systemach zabezpieczeń ( np. zniszczone wały ziemne okalające wieże wydobywcze) i ludzkie . Możliwości jest wiele i gdybanie że "może nie będzie tak żle" nie było by zbyt rozsądne z punktu widzenia Stalina tym bardziej gdy mówimy o takim widoku :

Tyle że jest to obrazek dzisiejszy ze strony :
http://day.az/news/society/80569.html

Tu nie było problemu trafienia w cokolwiek , tu trzeba by było mieć farta by w nic nie trafić .
Może to jednak nie było tak straszne jak się wydaje na pierwszy rzut oka gdyż w owym okresie nie było już tak wielkiego niebezpieczeństwa wystąpienia nieugaszalnej fontanny ognia wypływającej pod ogromnym ciśnieniem płonącej ropy gdyż wystarczyło przestać pompowć wodę morską do złóż by ciśnienie spadło . W 1940 roku było prawie 800 wież wydobywczych i ponad 70 stacji tłoczących wodę do złóż .

" />http://www.plonacewaly.com/

wybiera się ktoś w tym roku??

" />Z zadaniem zajęcia Podgajów, a głównie położonego w nich rozwidlenia dróg, nie znając stanu obrony hitlerowskiej- wysłano na zachodni brzeg wzmocnioną 4 Kompanię ppor. A. Sofki w sile ponad 80 ludzi. Oddział ten w odległości ok. 300 m od wsi natknął się na przeważąjące siły niemieckie i został okrążony. Próby przyjścia z pomocą walczącym żołnierzom nie powiodły się. Po całonocnej obronie, gdy zbrakło amonicji i środków opatrunkowych, żołnierze zmuszeni zostali do poddania się. Jeden z nich, chorąży Zbigniew Furgała, tak opisuje dalsze wydarzenia:
Niemcy uformowali z nas kolumny. Ciężko rannych nie brali, dobijali na miejscu. Zdrowych i tych rannych, którzy w obawie o życie szli o własnych siłach, poprowadzono w kierunku wsi. Zamknięto w stodole, która stała przy drodze. Po północy przyszła do nas grupa oficerów niemieckich. Pytali, czy wśród żołnierzy są oficerowie. Nikt nie zdradził, że wśród nas jest trzech oficerów [...]. Zabrano wówczas trzech żołnierzy. Wrócili po półgodzinie, pokrwawieni i pobici. Grupami brano następnych. Wszyscy wracali z przesłuchania nieludzko pobici, zmasakrowani [...] Obawialiśmy się, że po bezowocnym przesłuchaniu Niemcy wszystkich rozstrzelają. Wówczas podporucznik Sofka pierwszy zaproponował ucieczkę [...] W pogoń ruszyli narciarze niemieccy. Większość naszych nie dostała się do zbawczego lasu [...]. Mnie udało się zaszyć w poszyciu leśnym. Rano znaleźli mnie nasi żołnierze [...]"
Los pozostałych jeńców był tragiczny: 32 żołnierzy hitlerowcy skrępowali drutem i żywcem spalili w zamkniętej stodole.
"Wał Pomorski" - przewodnik, wyd. 1980 r.

Wokół Podgajów broniła się nie tylko część grupy "Scheibe", ale także łotewskiego 34 pgren SS oraz część grupy płk Wollera, która pod dowództwem por. Pfenig wycofała się tutaj z Jastrowia. Niemieccy piechurzy, saperzy, pancerniacy, lotnicy i artylerzyści, wchodzący w skład załogi Podgajów [ Flederborn], dopiero po odejściu na północ resztek 15 DGren SS "Lettland", ulegli naporowi pułków 1DP, która włamała się do płonącej wsi. W jednej ze spalonych stodół dokonano wstrząsającego odkrycia. Znaleziono w niej zwłoki, żywcem spalonych 32 jeńców z 4 komp. 3pp.
Kompania Sofki została okrążona w lesie między rzeką a wsią. Pozostałych przy życiu 36 żołnierzy Niemcy wzieli do niewoli.

"Wał Pomorski" Janusz Miniewicz, Bogusław Perzyk


All right reserved.
© Klub Szczęśliwego Maluszka & Zdrowie